Mówiąc o dokonanej przez Niemców w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego eksterminacji mieszkańców warszawskiej Woli, prof. Gliński zaznaczył, że jest to zbrodnia „potrójnie straszna”. Ludobójstwo jest straszne samo w sobie. Po drugie jednak ta zbrodnia jest straszna również z uwagi na fakt, że jej sprawcy nie zostali ukarani.
- „To jest rzecz, która wymaga krzyku, protestu, a często jest związana z bezradnością”
- powiedział wicepremier wskazując, że „nieukarana zbrodnia powoduje kolejne zbrodnie, kolejne niesprawiedliwości”.
Po trzecie natomiast rzeź Woli jest straszna z uwagi na niewiedzę.
- „To jest jedna z wielu zbrodni II wojny światowej - tak jak chociażby zbrodnia Intelligenzaktion, gdzie mimo tylu lat i tylu instytucji, które się tym zajmowały, naukowców, badaczy, którzy zrobili bardzo wiele - wciąż niepoznana. Niepoznana do tego stopnia, że możemy znaleźć dane, że zamordowano od 15 do 60 tys. osób. Wiedza jest wciąż niepewna”
- stwierdził prof. Gliński.
Podkreślając, że musimy przeciwstawiać się tej niewiedzy, szef resortu kultury zaznaczył, że dziś otwarta wystawa jest krokiem w tym kierunku. Wicepremier podziękował instytucjom, które „walczą z ta niewiedzą, z tą bezradnością i z tymi skutkami zaniechań”.
