Goszcząc na antenie TVP Info prof. Czarnek zwrócił uwagę, że na Prawo i Sprawiedliwość głos oddało 7 mln 660 tys. wyborców, czyli o ponad milion więcej niż na Koalicję Obywatelską. Przyznał przy tym, że na ugrupowania opozycyjne głosowało 11 mln uprawnionych do głosu, ale zauważył, że często były to głosy oddane na konkretnego polityka, a nie jego komitet.
- „Spośród tych ponad 11 mln, które zagłosowały na tamte ugrupowania, byli ludzie, którzy wybierali posłów, którzy dziś przyznają się jednak do wartości propolskich, demokratycznych, do wartości chrześcijańskich i tak naprawdę, jeśli głębiej się zastanowią i porozmawia się z nimi dłużej niż 5 minut, to w gruncie rzeczy są przeciwni tym wszystkim absurdalnym programom, które dzisiaj mieliby reprezentować”
- zwrócił uwagę minister edukacji i nauki.
To właśnie jest jego zdaniem szansa na stworzenie propolskiego rządu.
- „To, że dzisiaj oni aspirują do tego, żeby być u władzy i by (szef PO Donald) Tusk był premierem - tak to słyszymy - ale jak się popatrzy na skład Sejmu dzisiejszego, to większość tego składu, to są jednak posłowie związani z polską tradycją niepodległościową, suwerennościową, z wartościami chrześcijańskimi, które leżą u podstaw tego społeczeństwa od 1050 lat i z nimi cały czas trzeba rozmawiać”
- podkreślił.
Rozpatrując wariant, w którym premierowi Morawieckiemu nie uda się zbudować większości przypomniał, że „kadencja nie trwa jeden dzień ani dwa, tylko cztery lata”. Tymczasem ugrupowania opozycyjne dzielą ogromne różnice – „od tych, którzy chcą zakazać hodowli zwierząt, a nawet jedzenia mięsa, po tych, którzy by sobie z tym nigdy nie poradzili, bo są przedstawicielami rolników”.
Dlatego właśnie przy każdym głosowaniu trzeba będzie szukać większości.
- „Nie patrząc na partie, ale na samych polityków, którzy te partie reprezentują, w Sejmie dzisiaj większość reprezentują politycy propolscy, prosuwerennościowi, proniepodległościowi i związani z systemem wartości chrześcijańskich, nie mający nic wspólnego z lewactwem, z jakąś ideologia gender, szaleństwem tęczowych piątków, z jakimś szaleństwem zakazywania jedzenia mięsa, czy hodowli miejsca”
- ocenił.
Prof. Czarnek przyznał, że będzie to bardzo trudna kadencja Sejmu, ale mimo to zdolna to powstrzymania „zakusów UE i tej rezygnacji z jednomyślności i prawa weta każdego państwa członkowskiego”.
- „Bo taka jest dziś struktura Sejmu jeśli chodzi o poszczególnych posłów i z każdym z nich będziemy rozmawiać”
- zapewnił.
