- „Mamy do czynienia z sytuacją, w której przepycha się i promuje podręcznik Roszkowskiego, człowieka, który był europosłem PiS, a jednocześnie blokuje się inne podręczniki”
- atakowała poseł Katarzyna Lubnauer.
Głos zabrała też Barbara Nowacka.
- „HiT to kłamstwo, oszustwo i niechlujny podręcznik; to stricte indoktrynacja polskiej młodzieży”
- mówiła parlamentarzystka.
- „Czarnek tak bardzo nie może przeżyć swojej porażki związanej z lex Czarnek, że na siłę wprowadza obrzydliwy ściek, jakim jest podręcznik napisany przez europosła PiS”
- dodała.
Do tych zarzutów w rozmowie z portalem wPolityce.pl odniósł się minister edukacji i nauki prof. Przemysław Czarnek.
- „To jest tak przykre, tak głupie i wypowiadane w taki sposób, że kompromituje te panie. Do tego słowa pani Nowackiej o jakimś ścieku. Ściek to wypływa raczej z ich wypowiedzi, a ma to do siebie, że niestety brzydko pachnie”
- stwierdził polityk.
- „Mówienie o podręczniku prof. Wojciecha Roszkowskiego, historyka, wybitnego autora podręczników per ściek po prostu nie pasuje do kogokolwiek, a już tym bardziej do kobiet”
- dodał.
Komentując zarzuty dot. rzekomego „blokowania” innych podręczników, prof. Czarnek wyjaśnił, że wydany przez wydawnictwo Biały Kruk podręcznik prof. Roszkowskiego wpłynął do resortu na początku maja. Podręcznik WSiP natomiast wpłynął dopiero 22 czerwca i trafił już do recenzentów, natomiast trzeci podręcznik trafił do ministerstwa dopiero 5 lipca. Trudno więc, aby wszystkie otrzymały zgodę w podobnym czasie.
- „Ponieważ te panie nie mają żadnych argumentów, to obracają te argumenty w tego typu słowa jak ściek. Przykre to i głupie”
- ocenił minister.
- „Te panie reprezentują środowisko, które po prostu boi się prawdy o najnowszej historii Polski, bo ona nie pasuje do ich skompromitowanej pedagogiki wstydu”
- dodał.
