W czerwcu Sąd Najwyższy uchylił umorzenie sprawy Mariusza Kamińskiego i innych byłych szefów CBA, którzy zostali ułaskawieni przez prezydenta po nieprawomocnym ich skazaniu. Sąd Najwyższy podjął taką decyzję mimo wcześniejszego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, wedle którego prawo łaski jest wyłączną - niepodlegającą niczyjej kontroli - kompetencją prezydenta, wywołującą ostateczne skutki prawne, a Sąd Najwyższy nie ma prawa w to ingerować. 20 grudnia Sąd Okręgowy w Warszawie skazał posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika na karę dwóch lat pozbawienia wolności oraz pozostałych b. szefów CBA na karę roku pozbawienia wolności. Następnie marszałek Sejmu Szymon Hołownia zdecydował o wygaszeniu mandatów posłów Kamińskiego i Wąsika. W czasie wczorajszego posiedzenia sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych usiłowano wręczyć im związane z tym dokumenty, jednak posłowie odmówili ich przyjęcia.
Sprawę komentował dziś na antenie Telewizji Republika prof. Przemysław Czarnek.
- „Mieliśmy 8 lat, by uzdrowić sytuację w wymiarze sprawiedliwości, niestety nam się to nie udało. Pan Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali ułaskawieni przez prezydenta 8 lat temu i to powinno całkowicie zamykać sprawę. Wymiar sprawiedliwości, który jest niepraworządny doprowadził do sytuacji, w której ignoruje się akt łaski prezydenta. Dziś Polska niestety nie jest na tej płaszczyźnie wymiaru sprawiedliwości praworządna”
- ocenił prawnik.
Dalej wskazał na postawę polityków większości rządzącej stwierdzając, że są oni „praworządni inaczej”.
- „Zwróćcie uwagę, kim jest Szymon Hołownia, który z jednej strony bez mrużenia oka podpisuje przejście z celi do Brukseli Karpińskiego, któremu prokuratura stawia zarzuty, a absolutnie ignoruje on akt łaski prezydenta potwierdzony rzez prezydenta Andrzeja Dudę dzień wcześniej”
- przypomniał.
- „Kim pan jest, panie Szymonie Hołownio? Dla kogo pan pracuje? Kogo pan reprezentuje i co chce pan osiągnąć ignorując akt łaski prezydenta RP potwierdzony przez prezydenta kilkanaście godzin przed pańskim podpisem pod postanowieniem o wygaszeniu mandatów ministrowi Kamińskiemu i Wąsikowi”
- pytał.
Odnosząc się natomiast do wydarzeń w czasie wczorajszego posiedzenia komisji podkreślił, że obowiązują procedury, w ramach których posłowie powinni otrzymać dokumenty dot. wygaszenia ich mandatów. Wczorajszą próbę ich wręczenia określił „cyrkiem”.
- „To chęć zrobienia szopki wokół sprawy, która sama w sobie jest skandalem. Na tej płaszczyźnie Polska nie jest państwem praworządnym. I tu bijemy się w pierś”
- dodał.
