Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek udzielił kilka dni temu wywiadu dla „Super Expressu”, w którym był pytany o swoje plany na wakacje. Polityk zdradził, że w czasie podróży odwiedzi znajomych, dzięki czemu uniknie konieczności płacenia za hotele. Dziennikarz dopytywał, czy z uwagi na rosnące ceny, prof. Czarnek zrezygnuje również z wizyt w restauracjach.

- „Czasami coś będziemy pichcić, znajomi zaproszą na obiady, ale bez przesady, drożyzna nie oznacza, że nie można jeść. Można jeść trochę mniej i trochę taniej”

- odpowiedział.

Te słowa stały się dla autora pretekstem do zatytułowania tekstu zdaniem „Przemysław Czarnek edukuje Polaków: Jedzcie mniej, kupujcie taniej”, co natychmiast wykorzystali politycy opozycji.

- „Gdy Polacy liczą każdą złotówkę przez szalejącą drożyznę, minister Czarnek zaleca, żebyśmy jedli mniej i trochę taniej”

- napisano na profilu Platformy Obywatelskiej na Twitterze.

Prof. Czarnek natychmiast zareagował na „medialną burzę” i wyjaśniając, że jego wypowiedź została zmanipulowania, wezwał do sprostowania tej manipulacji. Teraz szef MEiN opublikował pismo, jakie skierował do przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska.

- „Minister Przemysław Czarnek jedynie poinformował o planach na spędzanie urlopu, odpowiadając na pytanie, czy w związku z drożyzną będzie unikał restauracji i barów. Stwierdził, co wynika wprost z treści artykułu, że sam będzie gotował, a z restauracji będzie korzystał rzadziej, co ograniczy koszty. Nie była to rada kierowana do ogółu Polaków, jak wynikałoby to z wpisu opublikowanego na profilu @Platforma_org”

- napisano w dokumencie.

Wobec tego minister domaga się usunięcia wpisu, przeprosin i sprostowania oraz wpłaty 50 tys. zł na dowolną Młodzieżową Grupę Pożarniczą.

- „Termin realizacji wezwania 3 dni od otrzymania niniejszego pisma. W przypadku niezrealizowania niniejszego wezwania, skieruję sprawę do Sądu”

- zaznacza minister.