Polskie władze stanowczo potępiły skandaliczne wystąpienie prof. Barbary Engelking, która w 80. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim przekonywała na antenie TVN24, że wśród Polaków w czasie niemieckiej okupacji powszechne było szmalcownictwo. Ta reakcje „zaniepokoiła” członków Komisji Kultury i Edukacji Parlamentu Europejskiego, którzy postanowili odwiedzić Warszawę, aby przyjrzeć się wolności słowa w naszym kraju. Wedle relacji portalu OKO.press, członkowie delegacji mieli być zszokowani „brutalnością” polskiego ministra edukacji i nauki, z którym się spotkali. W odpowiedzi na te publikacje prof. Czarnek ujawnił dziś nagranie ze spotkania.
Nie dość, że kompetencje takie sobie tych Państwa z UE, których gościłem w poniedziałek, to jeszcze kłamią. Oto moja "agresja i brutalność". pic.twitter.com/sG3lg2DXDx
— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) May 20, 2023
Do sprawy odniósł się też w rozmowie z portalem wPolityce.pl wyjaśniając, że już wcześniej miał kontakt listowny z komisją i uznano za stosowne spotkać się z jej przedstawicielami, kiedy o takie spotkanie poproszono.
- „Dyskusje na temat różnych wizji historii – mojej i przewodniczącej tej komisji Sabine Verheyen, która jest Niemką – wyszły już w tych listach, dlatego sam także zapraszałem tę Panią do nas, do głównej siedziby MEiN przy ul. Szucha 25, żeby zobaczyła, jak wygląda historia, że wcale nie jest w różnych odcieniach, tylko jest absolutnie jednoznaczna”
- powiedział szef resortu edukacji.
- „To Niemcy, a nie kto inny katował i mordował Polaków w będącej pod tym adresem podczas II wojny światowej siedzibie gestapo. Licząc na lekcję historii polsko-niemieckiej zgodziłem się na to spotkanie chętnie”
- dodał.
Przyznał, że nie był zaskoczony „chamstwem”, którym przedstawiciele komisji odznaczali się formując niektóre tezy.
- „To, co mnie mimo wszystko trochę zaskoczyło, to że te europosłanki poszły do OKO.Press i zaczęły kłamać. Nie ujawnialibyśmy nagrania z tego spotkania, które było oficjalnym spotkaniem z delegacją PE, nie wszystkich muszą interesować, gdyby nie kłamstwa tych pań w OKO.Press i na Twitterze”
- podkreślił.
W czasie poniedziałkowego spotkania z delegacją z Parlamentu Europejskiego minister Czarnek wyjaśnił m.in. swoje stanowisko na temat finansowania instytutów, w których pracują naukowcy obrażający Polaków.
- „Nie będę finansował badań, które nastawione są na szkalowanie dobrego imienia państwa polskiego. Bo w państwie polskim byli szmalcownicy, w państwie polskim byli volksdeutsche (...) byli złodzieje, byli mordercy. W państwie polskim byli również ci, którzy współpracowali bezpośrednio z gestapo, byli również ci, którzy dokonywali mordów. Ale przytłaczająca większość tego państwa, również tego instytucjonalnego, państwa podziemnego, była nastawiona na zwalczanie wszystkich tych elementów absolutnie negatywnych”
- podkreślił.
