Autor wielotomowych „Dziejów Polski” przywołał myśl prymasa Polski Teodora Potockiego sformułowaną w 1733 roku – „nigdy nie będziemy służyć nikomu”.

- „Na tym polega istota niepodległości: nie służymy nikomu wbrew naszej woli. Możemy zawsze pójść z pomocą każdemu, kto potrzebuje naszego wsparcia; możemy dobrowolnie służyć każdemu, kto nas o to poprosi. Natomiast pod przemocą nie zgodzimy się nigdy na podporządkowanie”

- wyjaśnił uczony.

Prof. Nowak mówił przy tym o konieczności obrony niepodległości, z której nigdy nie zostaje zwolniona nawet najsilniejsza wspólnota. Zauważył też, że wśród Polaków od wieków kształtuje się pewien kompleks, który zagraża niepodległości.

- „Wielokrotnie w historii doświadczyliśmy procesu, w którym część polskich elit jakby świadomie rezygnowała z niepodległości, wybierając inną postawę – podporządkowania. Wynikało to z kompleksu cywilizacyjnego: nie umiemy sami sobą rządzić, muszą przyjść inni, którzy powiedzą nam jak jeść nożem i widelcem, jak się nie pozabijać wzajemnie… […] Ten kompleks rozwija się w naszej historii od wielu wieków”

- wyjaśnił.

Odnosząc się do trwającej na Ukrainie wojny historyk wskazał na dwa kolejne zagrożenia wynikające z przyjmowania „poddańczej” postawy. Z jednej strony pojawiają się w Polsce głosy, że jeśli Polska samodzielnie jest zbyt słaba, to powinna poddać się Rosji. Z drugiej strony natomiast nie brakuje twierdzeń, że skoro Rosja jest dla Polski jedynym zagrożeniem, to powinniśmy poddać się naszemu najsilniejszemu sąsiadowi - Niemcom.

- „W obu przypadkach podstawą jest niewiara w Polskę, niewiara w to, że Polska jest cokolwiek warta. […] Nasi wielcy imperialni sąsiedzi, Niemcy i Rosja, zawsze mogą dojść do porozumienia między sobą naszym kosztem. […] Tym, czym kończy się tego rodzaju nastawienie, że Polska nie obroni się sama i że musimy się poddać Rosji albo Niemcom, zawsze jest jakaś forma paktu Ribbentropp-Mołotow, paktu Fryderyk II – Katarzyna II, paktu Albrecht Hohenzollern – Wasyl III”

- przypomniał.

Prof. Nowak zauważył też, że o niepodległości decyduje bogactwo kulturowe, ponieważ „żeby być niepodległym, trzeba być kimś”. W tym duchowym bogactwie narodu z kolei za najważniejszą prof. Nowak uważa wiarę religijną.