W opinii prof. Nowaka dość łatwo zauważalna jest swoista „obsesja” Władimira Putina związana z faktem rozpadu Związku Radzieckiego w 1991 roku.
„Putin od początku swojej działalności politycznej deklaruje, że jego życiową misją jest odbudowa wielkości Rosji, a także odzyskanie tego, co zostało w 1991 r. utracone – zarówno terytorium, jak i wpływów politycznych wokół niego, na terenie dawnych krajów „satelickich” – mówi w wywiadzie udzielonym portalowi wpolityce.pl prof. Andrzej Nowak.
Autor „Dziejów Polski” przypomniał, że Władimir Putin w jednym ze swych opublikowanych obszernych esejów historycznych „starał się udowodnić, że to przede wszystkim Polska jest winna II wojny, a polski antysemityzm był głównym źródłem inspiracji dla Hitlera”.
W zafałszowanej wersji historii przedstawianej przez rosyjskiego dyktatora Armia Czerwona „wkraczała we wrześniu 1939 r. na wschodnie ziemie II Rzeczypospolitej po to tylko, by ratować Żydów przed pogromem, którzy szykowali Polacy razem z ukraińskimi nacjonalistami”.
„Putin chce całkowicie odizolować cały obszar Europy Środkowo-Wschodniej – z Polską w jego centrum – od tych krajów, które uważa za potencjalnych partnerów kolejnych układów rozbiorowych czy układów dzielących strefy wpływów w Europie. Głównie są to Niemcy i Francja. Chce przekonywać, że kraje takie jak Polska, Ukraina, Litwa czy Łotwa to siedliska niebezpiecznego nacjonalizmu, faszyzmu, antysemityzmu, w więc mocarstwa „starej”, zachodniej Europy, powinny się od nich odciąć i pozwolić Rosji raz jeszcze „wyzwolić” owe obszary” – przestrzega prof. Andrzej Nowak.
Polski historyk zwrócił również uwagę na wywiad, jakiego Putin udzielił niemieckiej telewizji w 2005 roku z okazji Dnia Zwycięstwa. Rosyjski dyktator pytany wówczas o pakt Ribbentrop-Mołotow, stwierdził, że „przecież to Rosja i Niemcy dały Litwie, Łotwie i Estonii niepodległość na mocy pokoju brzeskiego z 1918 roku, zatem miały też prawo im ją zabrać, co zrobiły w sierpniu 1939 roku”.
Odsłania się tutaj takie spojrzenie na historię, w którym to wielkie mocarstwa mają prawa likwidować małe państwa, dawać niepodległość i ją zabierać, zależnie od tego, jak tym mocarstwom to w danym momencie bardziej odpowiada politycznie.
„Tylko trwałe zatrzymanie neoimperialnej rekonkwisty, jaką do tej pory prowadził skutecznie Putin, wydaje się szansą na to, aby Rosjanie zrozumieli, że droga do wielkości wiodąca przez wojnę i podbijanie sąsiadów jest ślepą uliczką” – konstatuje prof. Nowak.
