„Chyba jednak nie będzie to Morawiecki. Kaczyński raczej postawi kogoś innego, bo Morawiecki jest już trochę zużyty. A poza tym Kaczyński widzi go w roli kandydata na prezydenta, więc byłoby dobrze, żeby on teraz się trochę zresetował, a ktoś inny wziął na siebie odium rządzenia” – mówił prof. Dudek w rozmowie z Patrycjuszem Wyżgą na kanale „didaskalia”.

Zdaniem autora „Reglamentowanej rewolucji” zaczęło się mówić o ministrze Czarnku w kontekście ewentualnego przejęcia przez niego teki premiera, ponieważ „z całą pewnością na poziomie ideologicznym mógłby się zdecydowanie łatwiej dogadać z Konfederacją niż Morawiecki - choć łatwiej niekoniecznie oznacza, że łatwo”.

„Być może więc to właśnie Czarnek będzie następnym premierem. Tym bardziej, że prezesowi Kaczyńskiemu on mentalnie odpowiada, swoim zdecydowaniem, choć swoją niezależnością może już odpowiadać nieco mniej” – analizował historyk.

Uważam, że Czarnek, choć może nie jest głównym to jednak jest jednym z potencjalnych kandydatów na premiera w rządzie PiS po wyborach” – przekonywał prof. Antoni Dudek.

W opinii prof. Dudka, Jarosław Kaczyński „przestał już chyba bowiem wierzyć Morawieckiemu, że ten jest w stanie skutecznie załatwić sprawy związane z Unią Europejską”.

Jak podkreślił badacz najnowszej historii Polski to „przecież właśnie premier Morawiecki po cichu przyjął zobowiązania z zakresu unijnej polityki klimatycznej, których Polska nie jest w stanie wykonać”.

„Uważam, że próba zrealizowania w rzeczywistości niewykonalnych zobowiązań klimatycznych wobec UE, wynikających choćby z pakietu Fit For 55 - jest największym błędem politycznym Polski w tej dekadzie. I każdy kolejny rząd będzie musiał próbować renegocjować to z Brukselą” – skonkludował Antoni Dudek.