Kard. Zen, który jest emerytowanym biskup Hongkongu, wręcz mówił o zachęcaniu przez Franciszka do schizmy i o „wyprzedawaniu Kościoła katolickiego w Chinach”. 90-letni hierarcha nieustannie krytykował milczenie Watykanu wobec naruszania praw człowieka i prześladowania Kościoła w Chinach.

Jak przypomina Michael Haynes z „Life Site News”, tajne porozumienie Watykanu z Chinami zostało odnowione „zaledwie kilka tygodni po nieudanej próbie [kard.] Zena spotkania się z papieżem” we wrześniu 2020 r., kiedy kardynał specjalnie przyleciał do Rzymu, uzyskawszy od komunistycznych władz zgodę na 120-godzinny pobyt poza Hongkongiem. Papież był wówczas „bardzo zajęty”. Tajne porozumienie z Chinami po raz trzeci przedłużono w październiku ubiegłego roku.

Według „America Magazine” spotkanie z papieżem odbyło się w Domu św. Marty. Kard. Zen miał powiedzieć, że było ono „cudowne”, a papież „był tak bardzo serdeczny”. Chiński hierarcha podziękował papieżowi za mianowanie ks. Stephena Chow SJ biskupem Hongkongu. Papież z kolei miał wyrazić zadowolenie z posługi duszpasterskiej, jaką kar. Zen pełni w więzieniach Hongkongu. Nie ma jednak żadnej wzmianki o tym, by rozmawiano o tajnym porozumieniu watykańsko-chińskim.

Zastanawiając się nad tym „nieoczekiwanym posunięciem”, jakim była audiencja dla kard. Zena, publicysta „Life Site News” wskazuje na „dobry powód”, jaki może się kryć za tą decyzją papieża Franciszka. Jego zdaniem po pierwsze ojciec święty musiał brać pod uwagę „optykę mediów” i dlatego „zgotował kardynałowi lepsze przyjęcie niż w 2020 r.” Haynes uważa, że „Franciszek potrzebuje jakiejś pozytywnej relacji mediów, wziąwszy pod uwagę szokujące rewelacje na temat afery o. Marko Rupnika”, oskarżanego o molestowanie seksualne. Według mediów Franciszek miał pomóc Rupnikowi uchylając nałożoną nań ekskomunikę.

Fakt, że informację o spotkaniu kard. Zena z Franciszkiem podał „America Magazine” jest dla Haynesa potwierdzeniem, że „Franciszek bardzo się troszczył o swój wizerunek medialny”. Stąd podanie informacji o spotkaniu z chińskim hierarchą było według niego „starannie zaaranżowanym planem”.

Po drugie spotkanie z kard. Zenem „jest zapewne jednym z najbardziej godnych uwagi wydarzeń” od śmierci papieża Benedykta XVI i „Franciszek jest teraz po raz pierwszy od 2013 r. jedynym człowiekiem w bieli w Watykanie. Oczy świata są obecnie wyłącznie skupione na nim, co jest aspektem, którego świadomi będą z pewnością jego bliscy doradcy”.

Zdaniem Haynesa spotkanie z kard. Zenem miałoby być próbą uciszenia tych, którzy krytykowali sposób, w jaki papież potraktował hierarchę w 2020 r. Jednocześnie Franciszek nie rozłości chińskich komunistów, bo nie poruszono tematu tajnego porozumienia czy aresztowania kard. Zena, ale „skupiono się na uprzejmościach”. Ta próba zjednania sobie mediów według Haynesa jest niczym, jeśli papież nie odwoła swojego układu z komunistycznymi Chinami.