Wskazując na rosyjską napaść na Ukrainę, prezydent Duda podkreślił, że dziś Rosja realizuje te same cele, które przyświecały jej, kiedy wspólnie z hitlerowskimi Niemcami napadła na Polskę.

W swoim artykule prezydent zwrócił uwagę, że na Zachodzie rocznica rozpoczęcia agresji ZSRR nie jest powszechnie znana.

- „Dlatego uważam, że należy stale przypominać również o tym wydarzeniu, które zadecydowało o losach mojej Ojczyzny i innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej – i to na całe następne pół wieku. Jeżeli bowiem dziś my, Polacy, oraz inne narody naszego regionu często twierdzimy, że znamy Rosję i rozumiemy jej imperialną motywację lepiej niż Zachód, to mówimy tak właśnie dlatego, że mamy doświadczenia historyczne, których symbolem jest dla nas dzień 17 września”

- napisał.

Przypomniał, że rosyjska agresja była efektem paktu Ribbentrop–Mołotow, w ramach którego Rosja i Niemcy podzieliły między siebie Polskę, Rumunię, Finlandię oraz kraje bałtyckie.

Pisząc o niemieckich zbrodniach w Polsce prezydent zaznaczył, że zostały one „przynajmniej moralnie potępione przez cały wolny świat”. Nie stało się tak jednak w przypadku zbrodni rosyjskich, które „pozostały bezkarne, a często zapomniane”.

Prezydent przypomniał, że kraje regionu wyzwoliły się spod rosyjskiego jarzma dopiero w wyniku przemian zapoczątkowanych przez polską „Solidarność” w 1989 roku.

- „Niezależność krajów naszego regionu zawsze była jednak solą w oku rosyjskich imperialistów”

- zaznaczył.

Wskazał w tym kontekście na napaść militarną na Gruzję w 2008 roku, brutalne tłumienie ruchów wolnościowych na Białorusi i Ukrainie, zbrojną aneksję Krymu oraz Donbasu i wreszcie „pełnoskalową ludobójczą wojnę z suwerennym państwem ukraińskim” rozpoczętą 24 lutego 2022 roku.

- „Rosja zawsze chce władzy nad całą Europą Środkową i Wschodnią. Ale wolna Polska, wolna Ukraina i wszystkie inne niepodległe państwa naszego regionu nigdy się na to nie zgodzą. Dla naszych narodów to kwestia życia i śmierci, zachowania tożsamości i przetrwania. To kwestia naszej przyszłości, bezpieczeństwa i pomyślności”

- podsumował Andrzej Duda.