Prezydent Duda wspólnie z Donaldem Tuskiem odwiedzi Biały Dom w 25. rocznicę dołączenia Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Andrzej Duda w tekście opublikowanym na łamach „Washington Post” przypomina, że Rosja przedstawiła swoją gospodarkę na tryb wojenny i niemal 30 proc. budżetu rocznego przeznacza na zbrojenia.

Ta liczba i inne dane napływające z Rosji są alarmujące. Reżim Władimira Putina stanowi największe zagrożenie dla pokoju na świecie od zakończenia zimnej wojny”

- pisze prezydent.

Zaznacza, że w trakcie wizyty w Waszyngtonie chce zaproponować, by w trakcie szczytu NATO w Newport zwiększyć wymóg do 3 proc. PKB jeśli chodzi o wydatki na obronność. Dodał, że zamierza przekonać do tego sojuszników Polski zarówno w Ameryce, jak i w Europie.

Cieszę się, że Stany Zjednoczone i Polska, które już przekroczyły to minimum, mogą świecić przykładem i być inspiracją dla innych”

- zaznaczył polski prezydent.

W tekście wspomniał też o samej rocznicy dołączenia Polski, Czech i Węgier do NATO, co miało miejsce w 1999 roku. Choć nie wskazał wprost na Ukrainę, zdecydowanie opowiedział się za otwartością Sojuszu na kolejnych członków. Podkreślał też, że dziś NATO potrzebuje przede wszystkim „jedności i jeszcze więcej jedności”.

Dodał, że wierzy w to, że w trakcie lipcowego szczytu w Waszyngtonie zapadną znaczące decyzje jeśli chodzi o przyszłość NATO oraz inwestycji w bezpieczeństwo, a także wspólną strategię wsparcia dla Ukrainy.