Rząd Wielkiej Brytanii jako pierwszy odpowiedział na apel Andrzeja Dudy o przyłączenie się do koalicji przekazującej nowoczesne czołgi Ukrainie i zadeklarował wysłanie Kijowowi 14 czołgów Challenger 2.
- „Podziękowałem panu premierowi za udział Wielkiej Brytanii w koalicji czołgowej”
- powiedział polski prezydent na konferencji prasowej po spotkaniu z szefem brytyjskiego rządu.
Andrzej Duda zauważył, że obecny czas jest szczególny dla Polski z uwagi na wydarzenia, do których dojdzie w przyszłym tygodniu w Warszawie. To szczyt Bukaresztańskiej Dziewiątki z udziałem prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena.
- „To bardzo ważny moment, aby podyskutować ostatecznie na temat tego, co chcemy uzyskać i jakie decyzje chcemy podjąć na szczycie NATO w Wilnie”
- podkreślił.
- „Z panem premierem rozmawialiśmy również o perspektywie odbudowy Ukrainy. Powiedziałem, że mamy nadzieję na wsparcie brytyjskie w tym, żeby być częścią tej koalicji państw, które będą uczestniczyły w tych procesach gospodarczych związanych z odbudową Ukrainy. Jesteśmy pod tym względem kluczowym krajem tranzytowym, więc nasz udział w tym procesie jest dla mnie oczywisty”
- dodał.
Prezydent wyraził pragnienie uczestnictwa polskich firm w procesie odbudowy Ukrainy.
- „Chciałbym, żeby Polska była w grze pod tym względem i o to wszędzie zabiegamy”
- powiedział.
Podobnie jak w czasie wczorajszego spotkania z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem, również w rozmowie z premierem Sunakiem polski prezydent poruszył kwestię wzmocnienia sił NATO na wschodniej flance.
- „Chcielibyśmy, żeby szczyt NATO w Wilnie postanowił, tak jak szczyt NATO w Madrycie, o wzmocnieniu - jeżeli chodzi o szybkość reagowania, podniesienie wielkości potencjalnej obrony, czy sił odstraszania NATO, w przypadku wystąpienia zagrożenia”
- podkreślił.
Wskazał na konieczność rozlokowania na wschodniej flance większej ilości uzbrojenia, aby było ono dostępne dla sił Sojuszu w przypadku jakiejkolwiek agresji.
Andrzej Duda zaznaczył, że modernizując swoją armię i zabiegając o obecność wojsk sojuszniczych, Polska chce zgromadzić potencjał zdolny do odstraszenia potencjalnego agresora.
- „Nasze bezpieczeństwo ma być wzmocnione nie przez to, że będziemy się bronić. Przez to, że będą to siły na tyle mocne, na tyle budzące respekt, że będą zniechęcały każdego potencjalnego napastnika od jakiejkolwiek napaści, od jakichkolwiek prób wkraczania czy atakowania terytorium NATO”
- wyjaśnił.
Pytany o oczekiwania wobec wizyty Joe Biden w Polsce, prezydent Duda zapewnił, że dla Polski ważna jest już sama obecność prezydenta USA.
- „Ta obecność prezydenta na polskiej ziemi, obecność prezydenta w Warszawie to jest także widoczny gołym okiem znak gwarancji bezpieczeństwa ze strony USA dla nas”
- zauważył.
- „Już sama obecność jest bardzo wyraźnym znakiem wzmocnienia i roztoczenia amerykańskiego parasola także nad Polską”
- dodał.
Przyznał, że w czasie wizyty poruszony zostanie temat obecności amerykańskich wojsk w Polsce.
- „Na pewno chcielibyśmy tę współpracę zacieśniać i umacniać”
- podkreślił.
Przed spotkaniem z premierem Wielkiej Brytanii polski prezydent złożył wieniec pod pomnikiem Polish Air Force Memorial, wzniesionym na cześć polskich lotników. Jutro Andrzej Duda spotka się z królem Karolem III.
