Sejm przegłosował wczoraj nowelizację Prawa oświatowego regulującą zasady działalności organizacji i stowarzyszeń w szkołach oraz przedszkolach. Określana przez opozycję jako „Lex Czarnek 2.0” nowela jest owocem procedowania dwóch projektów: prezydenckiego i poselskiego.
Goszcząc w audycji „Śniadanie w Trójce” na antenie „Trójki” Polskiego Radia prof. Andrzej Zybertowicz odniósł się do sporu światopoglądowego toczonego w tle tej ustawy. Socjolog mówił o organizacjach promujących tranzycję, które realizują swoje programy w krajach anglosaskich.
- „W stosunku do dzieci jeszcze poniżej 10 roku życia, mówią: masz jakiś problem, nie dajesz sobie rady ze sobą, to prawdopodobnie urodziłeś się w złym ciele. Potem te dzieci są okaleczone nieraz na wiele lat. To nie są wyimaginowane problemy, takie nurty, takie sposoby myślenia pojawiają się także w Polsce”
- stwierdził uczony.
Socjolog zapewnił, że zespół pracujący z Kancelarii Prezydenta „przyjrzy się tej ustawie szczegółowo”.
- „Natomiast wiem, że zgodnie z oczekiwaniami prezydenta rola rodziców w procesie wyrażania zgody na obecność w szkołach rozmaitych inicjatyw społecznych, oddolnych, została zwiększona w tej ustawie, a nie zmniejszona”
- podkreślił.
- „Prezydent raczej się przychyli, ale analiza jest nieskończona”
- dodał.
Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jacek Sellin zauważył z kolei, że nowelizacja ma dać większe uprawnienia radom szkół i rodzicom.
- „Ustawa przewiduje, że takie tradycyjne organizacje wychowawcze, jak harcerstwo oraz PCK nie muszą żadnych uzgodnień czynić, bo to już tradycyjnie jest obecne w szkołach. Natomiast inne organizacje oddolne, pozarządowe, które mają jakąś ochotę edukować, czy też prowadzić zajęcia dodatkowe, muszą wysłać ofertę do dyrektora szkoły, dyrektor szkoły uzyskać opinię rady szkoły bądź rady rodziców i rodziców niezrzeszonych, potem ten komplet dokumentów z tymi opiniami idzie do kuratora oświaty, wydłuża się to o miesiąc zaledwie. Jeśli w ciągu miesiąca kurator oświaty nie wyda żadnej opinii to znaczy, że jest zgoda”
- wyjaśnił.
