Duda wskazał, że Polska, pomagając Ukrainie w wojnie z Rosją, stoi na straży także własnego bezpieczeństwa. Prezydent podkreślił przy tym, że działania Polski są podejmowane w sposób wyważony i ostrożny.

Jako przykład Duda wskazał wybuch rakiety w Przewodowie i spokojną reakcję na to wydarzenie (aby nie ryzykować sprowokowaniem konfliktu).

"Jest bardzo ważne, aby Ukraina obroniła się przed rosyjską agresją. Niestety, jest to powrót rosyjskiego imperializmu na scenę polityczną – nazywamy go w tej chwili neoimperializmem. Rosja chce przywrócić swoją dawną strefę wpływów, chce panować nad innymi narodami" - powiedział przy tym prezydent.

W ocenie głowy państwa podstawową z tej perspektywy kwestią jest wzmacnianie potencjału obronnego Polski.

"Realizujemy to w tej chwili, rzeczywiście dokonując zakupu broni z różnych kierunków, starając się, żeby była to broń jak najlepsza, nowoczesna i żeby jak najszybciej znalazła się w posiadaniu naszej armii" - powiedział prezydent.

Jego zdaniem społeczność międzynarodowa powinna postępować w stosunku do Rosji w sposób stanowczy. Duda podkreślił, że nie ma zgody na zmianę granic, które uformowane zostały po zakończeniu II wojny światowej.

"Dlatego właśnie tak bardzo groźne jest to, co w tej chwili robi Rosja, łamiąc prawo międzynarodowe, napadając na Ukrainę w 2014 roku, ponawiając atak w 2022 roku, próbując okupować ziemie Ukrainy, mordując ludzi, burząc domy, porywając dzieci. Są to zbrodnie, za które winnych należy ukarać" - powiedział.

Prezydent podkreślił również, że Polska przykłada dużą wagę do obserwacji i ochrony tzw Przesmyku Suwalskiego.

"Polska z uwagą obserwuje krótki odcinek graniczny pomiędzy Polską a Litwą, niedaleko granicy z Białorusią i rosyjskim obwodem kaliningradzkim, który mógłby być celem prowokacji rosyjskiej" - powiedział prezydent.

"Naszym celem jako Unii Europejskiej i NATO jest uczynić wszystko, by Rosja zaprzestała agresji; by na powrót zaczęła respektować zasady prawa międzynarodowego, które od 2014 roku systematycznie łamie" - dodał.

Duda stwierdził także, że chciałby sąsiadować z demokratyczną i pokojowo nastawioną Rosją. Dzisiaj jednak Rosja jest krajem imperialnym i agresywnym.

Prezydent wskazał także, jak istotną kwestią w polskiej polityce bezpieczeństwa są więzi transatlantyckie.

"Więzi euroatlantyckie i silna obecność Stanów Zjednoczonych - polityczna, a także militarna – są gwarancją stabilności i bezpieczeństwa. I my dzisiaj do świata tych gwarancji właśnie chcemy należeć. Stąd mówię: tak, więcej więzi euroatlantyckich; tak, proszę bardzo, ta obecność Stanów Zjednoczonych przechodząca w efekcie także w relacje gospodarcze jest dla nas pozytywna" - dodał.