8 lutego Sejm odrzucił poprawki zgłoszone przez Senat do nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym i oddał przyjęty projekt do akceptacji prezydenta. Wypracowana wspólnie z Komisją Europejską ustawa w ocenie wielu ekspertów zawiera jednak zapisy sprzeczne z polską konstytucją. Zastrzeżenia co do proponowanych w niej przepisów od początku sygnalizował też prezydent. Ostatecznie Andrzej Duda zdecydował się skierować nowelizację do oceny Trybunału Konstytucyjnego.
Do sprawy prezydent odniósł się w dzisiejszym wywiadzie dla TVN24. Podkreślił, że zależy mu na uruchomieniu należnych Polsce środków z unijnego Funduszu Odbudowy, czego wyrazem były podjęte przez niego prace nad ustawą likwidującą Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Kształt obecnej nowelizacji zależy teraz od oceny TK
- „Więc niech się Trybunał Konstytucyjny odkłóci, skoro jest wewnętrznie skłócony i weźmie się do roboty, zajmie się tym, co do niego należy”
- stwierdził dosadnie.
W ten sposób odniósł się do trwającego w TK sporu o kadencję prezes Julii Przyłębskiej.
