Podczas Mszy świętej ksiądz proboszcz wspominał, że znał Mateusza od chrztu i Pierwszej Komunii Świętej. Podkreślał jego głęboka wiarę i bohaterstwo. Głos zabrała również zrozpaczona mama tragicznie zmarłego żołnierza.

- Niech Mateusz jako żołnierz Wojska Polskiego będzie symbolem walki o nasze bezpieczeństwo. Mateusz pozostawił testament każdemu Polakowi: dbałość o niepodległą i bezpieczną ojczyznę - powiedziała kobieta.

Na uroczystości obecny był także prezydent Andrzej Duda, który pośmiertnie odznaczył Mateusza Krzyżem Zasługi za Dzielność. Podkreślił, że Mateusz Sitek zginął w obronie granic i wolności Rzeczypospolitej.

- To było jego Westerplatte. Do końca wykonywał swoje zadanie. Żołnierz zginął za ojczyznę. Żołnierz zginął za nasze bezpieczeństwo. Za naszą wolność i za to, żebyśmy mogli cieszyć się wolnością - mówił poruszony prezydent.

Śmierć 21-letniego sierżanta Sitka to bolesna strata dla całego narodu. Jego pogrzeb stał się manifestacją patriotyzmu i hołdem dla tych, którzy oddają życie w obronie granic i niepodległości Polski.

Prezydent Duda przypomniał, że od niemal 80 lat nie zginął obrońca polskiej ziemi. Tragedia ta pokazuje, jak trudne i niebezpieczne jest zadanie, przed którym stoją polscy żołnierze na wschodniej granicy.

Uroczystości pogrzebowe sierżanta Mateusza Sitka, z udziałem najwyższych władz państwowych, były dobitnym wyrazem szacunku i wdzięczności narodu dla tych, którzy służą Ojczyźnie z najwyższym poświęceniem. Jego śmierć nie pójdzie w zapomnienie.