Dziękując za obecność i pamięć wszystkim, którzy pojawili się w tym miejscu, wspomniał że kolejne pokolenie młodych Polaków pochyla się nad tą pamięcią niezwykłego bohaterstwa oraz oddania Ojczyźnie. Mówiąc o tym, co wydarzyło się 84 lata temu na Westerplatte, prezydent dodał:

Tak hitlerowscy Niemcy rozpoczęli II wojną światową, najstraszliwszą i najbardziej krwawą w dziejach, ale tak naprawdę wiemy, że jej początek i zarzewie nastąpiło kilka dni wcześniej poprzez podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow”.

Wspomniał, że uzgodnienie przez dwa totalitaryzmy podziału tej części Europy było momentem tragicznym dla Polaków i wielu innych narodów, w tym sąsiadów z państw bałtyckich, które stały się częścią sowieckiego imperium. Stwierdził, że w 1939 roku:

Czerwona gwiazda pod ramię ze swastyką chciała zapanować nad Europą i nad narodami”.

Dodawał również, że nic nie przywróci życia milionom, które ginęły w obozach koncentracyjnych, gułagach czy na froncie. Poza oddawaniem czci bohaterom – mówił prezydent – konieczne jest jednak także, aby wyciągnąć lekcję historii.

Właśnie dlatego musimy poświecić tak wiele innych naszych potrzeb i wzmocnić naszą armię, nasze bezpieczeństwo, realizować ten proces zawczasu, aby Polak był mądry przed szkodą, zanim jakiś szaleniec wpadnie na pomysł, że trzeba zagarnąć naszą ziemię znowu, że można nas napaść, bo jesteśmy słabi i nie damy rady”

- mówił polski prezydent.

Podkreślał, że dziś Polacy muszą być mocni po to właśnie, aby nie musieć walczyć, aby „nikt nie odważył się podnieść ręki na Polaków i polską ziemię”. Dlatego – zaznaczał Andrzej Duda – konieczne jest budowanie naszego bezpieczeństwa na czynach, a nie na słowach.