- To wszystko jest możliwe dzięki bardzo bliskiej współpracy pomiędzy rządem i panem prezydentem Andrzejem Dudą. Któż lepiej od naszych mam, ojców, dziadków i babć wie, że zgoda pomiędzy rządem i prezydentem jest najlepszą gwarancją prowadzenia dobrych działań dla społeczeństwa. Inaczej nieustannie dochodziłoby do paraliżu państwa, chaosu i zamętu. Nie byłoby takich wielkich programów społecznych jak te, które się dzisiaj finalizują – pisze dalej premier Morawiecki na Facebooku.

Jak dodaje, „czasy upokarzających rewaloryzacji po 3 zł, 4 zł odeszły do historii wraz z nieudolnymi rządami Donalda Tuska”.

W poniedziałek na wspólnej konferencji prasowej wystąpili prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki oraz minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. Odbyło się to w Dziennym Domu "Senior plus" w Woli Karczewskiej w woj. mazowieckim.

Premier podkreślił, że programem tym objętych jest prawie 10 mln polskich obywateli, podkreślając, że nie jest to tylko statystyka, ale „tak naprawdę to przecież nasi dziadkowie, babcie, nasze mamy, nasi ojcowie, którzy (...) z ogromnym mozołem, trudem odbudowywali Polskę, podnosili po zgliszczach wojny, potem budowali w bardzo trudnych warunkach”.

- Przecież wszyscy tutaj siedzący razem z nami dużo lepiej od nas wiedzą, czym był PRL i na czym polegało życie wtedy, w tamtym czasie, a potem przyszła wolna Polska, która – można powiedzieć – potraktowała emerytów naprawdę jak obywateli nie pierwszej kategorii, niestety – powiedział Mateusz Morawiecki.

Premier krytycznie odniósł się do działań poprzednich rządów PO-PSL, kiedy waloryzacja wynosiła przeważnie po kilka złotych, a emerytura minimalna 750 złotych.

- PiS wprowadziło darmowe leki dla seniorów 75 plus, które już niedługo będą dostępne od 65. roku życia – poinformował premier.

Z kolei prezydent Andrzej Duda wyraził zadowolenie z troski rządu o polskich emerytów i rencistów.

Cieszy mnie ten moment tym bardziej, że wspominaliśmy, jak w 2020 r. w Żyrardowie mieliśmy spotkanie, kiedy "czternastka" wchodziła po raz pierwszy, wtedy eksperymentalnie. Nie byliśmy stuprocentowo przekonani, czy budżetowo to będzie możliwe, czy polskie państwo udźwignie to obciążenie. Okazało się, że udźwignęło – pokreślił prezydent Andrzej Duda.