Kilkanaście dni po rozpoczęciu przez prezydenta procedury ułaskawieniowej przewidzianej w Kodeksie postępowania karnego, dziś prokurator generalny Adam Bodnar wreszcie przekazał dokumenty do Kancelarii Prezydenta. To umożliwiło Andrzejowi Dudzie wydać postanowienie o ułaskawieniu posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Informując o tej decyzji, prezydent skomentował postawę ministra sprawiedliwości. Już w chwili rozpoczęcia procedury prezydent apelował do prof. Bodnara, aby skorzystał z przysługującego mu prawa do zwolnienia posłów z odbywania kary do momentu zakończenia procedury.
- „Mimo moich apeli, mimo coraz trudniejszej sytuacji zdrowotnej w jakiej znalazł się pan minister Mariusz Kamiński, mimo trwającego strajku głodowego, mimo hospitalizacji pana ministra Mariusza Kamińskiego, Adam Bodnar tego nie zrobił”
- powiedział Andrzej Duda.
- „Ubolewam nad tym, panie ministrze. Z ludzkiego punktu widzenia jest to dla mnie niezrozumiałe, że nie umiał się pan zachować jako były Rzecznik Praw Obywatelskich i człowiek, który przez lata pracował w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Ubolewam, że nie było pana stać na ten ludzki gest”
- zwrócił się bezpośrednio do prokuratora generalnego.
