Prezydent Andrzej Duda udzielił wywiadu dla „Washington Post”, w którym uzasadnił konieczność wsparcia Ukrainy przez Stany Zjednoczone.

- „To bardzo proste. W tej chwili rosyjski imperializm może zostać powstrzymany tanio, bo amerykańscy żołnierze nie giną”

- powiedział.

Wskazał, że Putin musi zostać powstrzymany teraz, „żeby nie stało się tak jak w I i II wojnie światowej, kiedy amerykańscy żołnierze musieli przelewać krew i poświęcać życie w Europie na rzecz przywrócenia pokoju i wolności światu”.

Ocenił też, że nie obawia się zwycięstwa Republikanów w przyszłorocznych wyborach, ponieważ jest przekonany, że „Stany Zjednoczone doskonale rozumieją zagrożenie, jakie stwarza rosyjski imperializm”.

- „To nie jest kwestia tego, czy Putin i inni rosyjscy przywódcy pewnego dnia przestaną chcieć rządzić Ukrainą. Oni chcą rządzić światem. Pytanie brzmi: czy im pozwolić? (…) Myślę, że nie możemy im pozwolić. Nie możemy tolerować zmian granic w Europie siłą”

- podkreślił.