W rozmowie z Christiane Amanpour polski prezydent podkreślał, że Warszawa kieruje tak duże wsparcie do Kijowa, ponieważ zdaje sobie sprawę z odradzających się imperialnych ambicji Rosji. Podkreślił, że Rosja jest zagrożeniem nie tylko dla Ukrainy, ale również dla innych krajów.

Mówiąc o wizycie prezydenta USA w Kijowie ocenił, że był to „potężny sygnał polityczny i strategiczny, a także demonstracja siły”. Komentując przemówienie Joe Bidena w Warszawie zauważył z kolei, że amerykański przywódca skierował przesłanie do całego wolnego świata.

- „Prezydent Biden wysyła sygnał o obronie każdego centymetra terytorium NATO. Dla nas ten sygnał, wysłany przez najpotężniejsze państwo na świecie, naszego sojusznika i przyjaciela, jest bardzo ważny”

- zaznaczył.

Andrzej Duda mówił również o wciąż ogromnych potrzebach Ukrainy w zakresie uzbrojenia.

- „Jeśli Ukraina nie dostanie wsparcia, sama nie poradzi sobie w walce przeciwko Rosji”

- powiedział.

Zaznaczył, że Polska i inni sojusznicy cały czas dostarczają nowoczesny sprzęt, również zachodnie czołgi.

- „Jeśli będzie taka potrzeba, przekażemy również samoloty bojowe”

- oświadczył.

Zastrzegł jednak, że problemem jest przygotowanie ukraińskich pilotów.

- „Pytanie, kiedy ukraińscy piloci będą gotowi latać nowoczesnymi samolotami, na przykład F-16. Trening pilotów jest bardziej skomplikowany i dłuższy niż trening czołgistów”

- podkreślił.