W Warszawie odbywa się dziś Nadzwyczajny Szczyt Bukaresztańskiej Dziewiątki z udziałem sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga i prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena. Przywódcy omawiają kwestie związane z bezpieczeństwem wschodniej flanki NATO i wsparciem Ukrainy. W czasie spotkania ma powstać wspólna deklaracja państw wschodniej flanki.

W czasie swojego przemówienia na początku spotkania Joe Biden przypomniał, że jeszcze jako senator opowiadał się za rozszerzeniem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wskazał też, że w czasie jednej z ostatnich rozmów z Władimirem Putinem powiedział rosyjskiemu przywódcy: „ubiegasz się dalej o finlandyzację NATO, a zobaczysz na własne oczy natoizację Finlandii”.

- „I to się staje. Jesteśmy silni i stajemy się coraz silniejsi”

- podkreślił prezydent USA.

- „To zaszczyt, że mogę być z Wami, tak silnymi sojusznikami. (…) B9 została powołana do życia w 2015 r., rok po aneksji Krymu przez Rosję. Teraz zbliżamy się do kolejnej rocznicy agresji Rosji i jesteśmy coraz bardziej solidarni i zjednoczeni. To jest wykładnią tego, jak silni jesteśmy. Jako wschodnia flanka NATO jesteśmy zobowiązani do wzajemnej obrony”

- dodał.

Podkreślił, że w ciągu ostatniego roku kraje wschodniej flanki nie tylko były liderami w zakresie wsparcia Ukrainy, ale również podjęły wysiłki na rzecz wzmocnienia własnego bezpieczeństwa. Przypomniał również o „nienaruszalnym artykule” 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, w myśl którego napaść na jednego z członków jest napaścią na cały Sojusz.