W wyniku wczorajszej eksplozji w Przewodowie życie straciły dwie osoby. Szef MSZ prof. Zbigniew Rau wezwał ambasadora Rosji Siergieja Andriejewa do „niezwłocznego przekazania szczegółowych wyjaśnień” w sprawie „pocisku produkcji rosyjskiej”, który uderzył na terytorium Polski. Na miejscu zdarzenie wciąż badają odpowiednie służby, a rządzący, po zwiększeniu gotowości bojowej części jednostek, prowadzą konsultacje z sojusznikami. Możliwe jest uruchomienie art. 4 NATO.
Specjalne oświadczenie wydał w nocy prezydent Andrzej Duda.
- „Chcę złożyć wyrazy współczucia dla rodzin naszych obywateli, którzy zginęli”
- powiedział na początku swojego wystąpienia.
Przywołał odbytą wczoraj wieczorem rozmowę z prezydentem Stanów Zjednoczonych Joe Bidenem, który zapewnił, że zrealizowane zostaną wszystkie zobowiązania sojusznicze USA wobec Polski. Prezydent przekazał też, że śledztwo ws. eksplozji będzie prowadzone z udziałem sojuszników.
- „Nie mamy na razie dowodów, kto wystrzelił tę rakietę. Była to rakieta produkcji rosyjskiej, ale trwają badania”
- podkreślił.
Przyznał przy tym, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapewnił go, iż była do rakieta wystrzelona z terenu Rosji.
Andrzej Duda zaznaczył również, że był to pojedynczy incydent.
- „Nic nie wskazuje, by miały miejsce kolejne”
- powiedział.
