O rosyjskich rakietach, które miały uderzyć z leżącą przy granicy z Ukrainą miejscowość Przewodów, jako pierwsze informowało dziś Radio ZET. Później takie same informacje przekazała również amerykańska agencja prasowa Associated Press, która powołuje się na źródło w wywiadzie USA. Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych prezydent Litwy.

- „Niepokojące wieści napływają dziś wieczorem z Polski o przynajmniej dwóch eksplozjach. Jestem w bliskim kontakcie z naszymi polskimi przyjaciółmi. Litwa wyraża silną solidarność z Polską. Każdy centymetr terytorium NATO musi być chroniony!”

- napisał Gitanas Nauseda na Twitterze.

Głos zabrał już rzecznik Pentagonu, który podkreśla, że na razie nie można potwierdzić, iż rosyjskie rakiety rzeczywiście eksplodowały w Polsce. Zapewnił przy tym, że Stany Zjednoczone będą bronić każdego centymetra terytorium NATO.

Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował o pilnym posiedzeniu w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego i zapewnił, że po tym spotkaniu władze przekażą szersze informacje na temat „sytuacji kryzysowej”.

- „Apeluję, aby do tego czasu na razie nie publikować niepotwierdzonych informacji, my będziemy je komentować i informować o nich po posiedzeniu, które się teraz właśnie odbędzie, po przedstawieniu właściwych informacji przez służby, które o tych wydarzeniach poinformują”

- powiedział.

Na 21 zaplanowano też pilne posiedzenie Rady Ministrów.