Zarzuty wobec prezydenta Majchrowskiego dotyczą niedopełnienia obowiązków jako funkcjonariusza publicznego w celu uzyskania korzyści majątkowej dla innej osoby. Portal "Wirtualna Polska" informuje, że samorządowiec już stanął przed śledczymi w Prokuraturze Regionalnej w Krakowie i usłyszał postawione mu zarzuty.
Rzeczniczka prezydenta Krakowa, Monika Chylaszek, podkreśliła, że prezydent uważa zarzuty za absurdalne. Zaznaczyła, że to nie prezydent decyduje o przyznawaniu dotacji na prace konserwatorskie, a wnioski są składane przez właścicieli obiektów zabytkowych do miasta.
Z kolei według informacji przekazanych przez RMF FM, prokuratura zarzuca prezydentowi Majchrowskiemu preferencyjne potraktowanie jednego z podmiotów starających się o prace konserwacyjne jednej z kamienic. Miało to spowodować wypłatę przez miasto w latach 2013-2019 określonej firmie kwoty w wysokości 1 mln 190 tys. złotych.
Śledztwo w tej sprawie trwa od 2020 roku i obejmuje uchwalanie miejscowych planów zagospodarowania, wydawanie pozwoleń na budowę oraz program "Mieszkanie plus". Wcześniej zarzuty usłyszała była wiceprezydent Krakowa Elżbieta K., a także inne osoby związane z zarządzaniem miastem i branżą przemysłowo-handlową.
Cała sprawa wzbudza duże emocje w Krakowie i stawia prezydenta Majchrowskiego w trudnej sytuacji. Jak wskazują media, śledztwo może być rozwojowe.
