Francuski przywódca za pośrednictwem telewizji BBC zaapelował do władz Izraela o zakończenie działań militarnych w Strefie Gazy. Po ataku Hamasu z 7 października zginęło tam już ponad 10 tys. cywilów.
- „Dzielimy z Izraelem jego ból i podzielamy jego dążenie do uwolnienia się od terroryzmu i do obrony. Ale w istocie dzisiaj to cywile są bombardowani. Te dzieci, te kobiety, te osoby w starszym wieku są bombardowani i zabijani”
- powiedział.
Podkreślił, że takich działań nic nie może usprawiedliwić.
- „Wzywamy Izrael do ich zaprzestania”
- oświadczył.
Apelując o zawieszenie broni w Strefie Gazy wyraził nadzieję, że do tego apelu przyłączą się również inne państwa, zwłaszcza Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. Ocenił, że zakończenie działań militarnych będzie dla Izraela korzystne.
Na jego wystąpienie zareagował już premier Izraela Benjamin Netanjahu, który stwierdził, że „świat powinien potępiać Hamas, a nie Izrael, ponieważ to Hamas zaatakował zabijając cywilów i uprowadzając zakładników”.
