Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej udał się do wsi, gdzie we wtorek w wyniku uderzenia pocisku i eksplozji zginęło dwóch polskich obywateli w wieku 62 i 60 lat.

- Duda spotkał się z ekspertami pracującymi w miejscu zdarzenia. Jak przekazał na prezydent, czynności będą trwały jeszcze być może kilkadziesiąt godzin, ponieważ śledczy wciąż wydobywają szczątki rakiety i zbierają ślady – czytamy na portalu dziennik.pl.

- W naszym przekonaniu i ekspertów to był wypadek absolutnie niezamierzony. Rakieta nie była wymierzona w Polskę – powiedział prezydent Duda.

Dodał też, że jest już po rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. - To dla nich trudna sytuacja i stres - stwierdził.

Prezydent przekazał także informacje o trwających przygotowaniach do do pochówku tragicznie zmarłych mężczyzn i prosił o uszanowanie prywatności ich rodzin.

- To bardzo, bardzo trudny moment dla rodzin, to jest trudny moment dla tej miejscowości, dla całej społeczności tutaj – powiedział prezydent Duda.