Jeśli rosyjska agresja nie zostanie powstrzymana, rozleje się i wtedy, obawiam się, że amerykańskie pieniądze nie wystarczą, aby powstrzymać Rosję, amerykańscy żołnierze będą musieli wkroczyć, a nikt tego nie chce – stwierdził prezydent Andrzej Duda.

Duda podkreślił, że istnieje pilna potrzeba zwiększenia wysiłków i przygotowań obronnych w ciągu najbliższych dwóch lub trzech lat, aby zapobiec ewentualnemu rosyjskiemu atakowi. Jego postulat o zwiększeniu wydatków na obronność ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa Europy oraz stworzenie środka odstraszającego, który skutecznie powstrzyma potencjalną inwazję.

Mamy dwa lub trzy lata, w ciągu których możemy zwiększyć nasze wysiłki, zgromadzić zapasy amunicji i wyprodukować broń, aby zmaksymalizować bezpieczeństwo Europy, przygotować się i upewnić się, że inwazja nie nastąpi – powiedział Duda, podkreślając, że dzięki temu nie dojdzie do walki.

Ostrzeżenie prezydenta Dudy dotyczące konieczności interwencji amerykańskich sił zbrojnych w przypadku eskalacji konfliktu podkreśla powagę sytuacji oraz potrzebę jedności i solidarności państw sojuszniczych w obliczu rosyjskiej agresji. Przypomniał także o znaczeniu wsparcia dla Ukrainy w postaci pomocy finansowej i dostaw broni, jako kluczowych elementów w powstrzymaniu rosyjskiej ekspansji.

W obliczu opóźnień w przyznaniu pomocy Ukrainie przez Kongres USA oraz trudności w zatwierdzeniu pakietu pomocy finansowej, Duda podkreślił, że każdy dolar przekazany Ukrainie ma kluczowe znaczenie w powstrzymywaniu rosyjskiej agresji. Jego stanowcze ostrzeżenie o ewentualnej interwencji amerykańskich żołnierzy stanowi mocne przypomnienie o skali zagrożenia i konieczności skutecznego działania na rzecz pokoju i stabilności w regionie.