- "W ciągu najbliższych dni przekazujemy cztery samoloty w pełnej sprawności, pozostałe są serwisowane, przygotowywane i pewnie będą sukcesywnie przekazywane" – powiedział Duda po rozmowie z prezydentem Czech Petrem Pavlem.
- "Taka decyzja została najpierw podjęta przez nas wspólnie na poziomie najwyższych władz krajowych, następnie rząd podjął w tej kwestii specjalną uchwałę" – poinformował prezydent RP.
Jak wskazał prezydent, Polska posiada jeszcze kilkanaście takich samolotów, które „są sprawne i nadal wykorzystywane do nadzoru nad polską przestrzenią powietrzną”.
- "To są ostatnie lata ich funkcjonowania” – dodał.
Duda przypomniał również, że wyprodukowane przez ZSRR myśliwce zostaną zastąpione maszynami najnowszej generacji, a więc koreańskimi myśliwcami FA-50 oraz amerykańskimi F-35.
Premier Mateusz Morawiecki przekazał z kolei w środę, przekazanie Ukrainie polskich MiGów może nastąpić w ciągu najbliższych czterech-sześciu tygodni.
Prezydent Duda zapowiedział gotowość przekazania myśliwców dla Ukrainy już w ubiegłą środę w wywiadzie dla stacji CNN.
- "Jesteśmy gotowi, by dostarczyć te samoloty, i jestem pewien, że Ukraina byłaby gotowa, by natychmiast ich użyć" – powiedział wtedy Andrzej Duda.
Paweł Szrot, szef gabinetu prezydenta, poinformował wtedy, że ich ilość nie będzie duża, a „Polska jest w tym przypadku gotowa działać w ramach szerszej międzynarodowej koalicji”.
Z kolei szef MON, wicepremier Mariusz Błaszczak informował, że "jest pełna spójność między prezydentem a rządem" w sprawie przekazania samolotów MiG-29 Ukrainie.
