Agresja Rosji na Gruzję w sierpniu 2008 r. była jednym z punktów zwrotnych najnowszych dziejów Europy” – ocenił w mediach społecznościowych prezydent RP Andrzej Duda.

Zdaniem Andrzeja Dudy „powagę tamtych tragicznych wydarzeń doskonale rozumiał śp. Prezydent RP Lech Kaczyński, który przybył wówczas do Tbilisi”.

„Dziś mija 15 lat od czasu historycznego przemówienia, które wygłosił podczas wiecu przed gruzińskim parlamentem, w towarzystwie prezydentów Gruzji, Ukrainy, Litwy i Estonii oraz premiera Łotwy” – czytamy na oficjalnym twitterowym profilu Kancelarii Prezydenta RP.

„Polski Przywódca apelował o reakcję świata i jedność wobec rosyjskiego imperializmu. Wypowiedział wówczas pamiętne zdanie: „Wiemy świetnie, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!” – przypomniał prezydent Duda.

Zdaniem prezydenta Dudy „były to słowa, w które świat wówczas nie chciał wierzyć”.

„Usłyszał je dopiero wiele lat później, kiedy ta przestroga zaczęła się spełniać” – skonkludował Andrzej Duda.