Lider Zjednoczonej Prawicy odniósł się w piątek do nowego filmu Agnieszki Holland, w którym ta szkaluje funkcjonariuszy Straży Granicznej.
- „Ci, którzy robią takie filmy i którzy je wspierają, ci którzy przyjmują je dobrze, są w gruncie rzeczy armią Putina”
- stwierdził wicepremier.
Podkreślił, że „każdy, kto nie potępi tego wszystkiego, znajduje się po antypolskiej stronie”.
Po tych słowach pozew w trybie wyborczym skierowała kandydująca do Sejmu z list Lewicy Iwona Kaźmierska-Małyska, która domagała się od Jarosława Kaczyńskiego sprostowania. Sąd Okręgowy w Sieradzu jednak oddalił pozew uznając, że prezes PiS wyraził opinię, której nie można rozpatrywać w kategorii prawdy i fałszu, wobec czego nie ma miejsca na żądanie sprostowania. Sąd wskazał ponadto, że zdania na temat kryzysu na polsko-białoruskiej granicy są podzielone, a wypowiedź polityka nie wprowadzała wyborców w błąd.
