- Pod hasłem walki z mową nienawiści zabrania się w ogóle podejmowania pewnych tematów, a za mównie niektórych rzeczy można być nawet skazanym – mówił Kaczyński, podkreślając, że takie działania głoszone przez opozycję totalną radykalne ograniczają wolność słowa w Polsce.

Jak dodał prezes PiS, w Europie coraz częściej mają miejsce sytuacje, w których„pod hasłem mowy nienawiści zabrania się w ogóle podejmowania pewnych tematów”. Jako przykład podał wypowiedzi osób nękanych przez policję w domach, a anwet skazanych za wypowiedzi na oczywiste tematy, jak to, że ze związku dwóch mężczyzn nie może być dzieci. Kolejnym oczywistym faktem oraz powodem do szykan są wypowiedzi na temat różnic pomiędzy kobietami i mężczyznami, pomimo równości wobec prawa.

- Tego rodzajów elementów ograniczania wolności w innych jeszcze sferach (…) jest coraz więcej. To obejmuje uczelnie, ale to uzyskuje także sankcje państwową, sankcję karną, następnie penalizacja, następuje radykalne ograniczenie wolności słowa — stwierdził Jarosław Kaczyński, dodając że powiązane jest to z bardzo ostrymi atakami na środowiska prawicowe.

Lewica ponadto jako „brak demokracji” określa sytuację, kiedy w danym kraju wybory wygrywa prawica i takie rozumowanie – wskazał prezes PiS - jest obecnie narzucane Polakom.

- Oni się określają jako obóz demokratyczny, co zresztą jest bardzo charakterystyczne. Obóz Bieruta z lat 40-tych wprowadzający w Polsce rosyjski totalitaryzm też się określał jako obóz demokratyczny, jako stronnictwo demokratyczne (…) Oni w gruncie rzeczy nie ukrywają, że mają zamiar tę opozycję wobec nich, tą ewentualną opozycję, czyli nas zlikwidować — stwierdził Kaczyński.

W ocenie prezesa Prawa i Sprawiedliwości, to właśnie wolność będzie ceną zbliżających się wyborów w naszym kraju. Jak dodał - przywołując słowa świętego Jana Pawła II - „mechanizm liberalnej demokracji może się zmieniać w totalitaryzm”.

Podobnego zdania był także nie żyjący już prezydent USA Ronald Regan, który stwierdził, że jeżeli przyjdzie opcja totalitarna, to ona przyjdzie właśnie ze strony liberalnej i będzie przekształceniem się liberalizmu.

Odnosząc się do mediów opozycji oraz przekazu rzekomego totalitaryzmu w Polsce oraz określeń do jego osoby jako „dyktatora”, stwierdził, że taki przekaz jest formowany szczególnie przez jedno medium – TVN, który – jak dodał – posiada obecnie przekaz silniejszy niż obóz rządzący.

- My nie zmieniamy siłą - to w każdej dyktaturze tak by było - sytuacji w środkach masowego przekazu i w związku z tym one w wielkiej mierze jakby pozostają z tego dawnego systemu — stwierdził.

Odnosząc się to oczywistych absurdów dotyczących prezentowania jego jako „dyktatora” Jarosław Kaczyński żartował: „macie państwo naprawdę rzadką okazję, żeby spotkać się z dyktatorem”.