"Jesteśmy zdecydowanie przeciwko Zielonemu Ładowi, szaleństwu, temu, co godzi w interes rolników, ale też godzi w demokrację" - powiedział stanowczo Kaczyński. W jego ocenie, realizacja założeń Zielonego Ładu w skali europejskiej oznaczałaby "anihilację" sektora rolnego.

Prezes PiS podkreślił, że kluczowe jest zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego Europy. Według niego, Unia Europejska nie może konstruować swojej polityki w oparciu o "utopijne" koncepcje, takie jak Zielony Ład. Ostrzegł, że doprowadzi on nie tylko do załamania rolnictwa, ale również do "potężnego uderzenia w portfele Europejczyków i w europejską gospodarkę".

Kaczyński skrytykował również to, co określił mianem "szaleństwa klimatycznego" panującego w Unii Europejskiej. Jego zdaniem, teza o katastrofalnym wpływie człowieka na zmiany klimatu jest bezpodstawna, a historia dowodzi, że naturalne modyfikacje klimatu następowały wielokrotnie w przeszłości.

"Jeśli zna się historię ziemi, to wie się, że w ostatnim tysiącleciu klimat się w Polsce zmieniał i to były zmiany daleko idące. Zmienia się i w tej chwili" - podkreślił lider Zjednoczonej Prawicy.

Wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego jasno pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość postrzega „politykę klimatyczną” UE jako poważne zagrożenie, szczególnie dla polskiego rolnictwa. Prezes PiS otwarcie skrytykował Zielony Ład, uznając go za "szaleństwo" godzące w interesy rolników i całej gospodarki.

Stanowisko Jarosława Kaczyńskiego daje sygnał, że w przypadku powrotu PiS do władzy, partia ta podejmie zdecydowane działania, by chronić polskich rolników przed negatywnymi skutkami unijnej „polityki klimatycznej”. Taka postawa z pewnością znajdzie zrozumienie wśród protestujących rolników, którzy wyrażają obawy o swoją przyszłość, ale także szerokich kręgów polskiego społeczeństwa.