Na początku przesłuchania lider Zjednoczonej Prawicy zwrócił uwagę na przepis ustawy, zgodnie z którym osoba przesłuchiwana nie może ujawnić tajemnic oznaczonych jako tajne lub ściśle tajne. Zgodę na ich ujawnienie mógłby wyrazić szef rządu, jednak komisja o taką zgodę się nie zwróciła. Wobec tego Jarosław Kaczyński zaznaczył, że nie może złożyć pełnej przysięgi.
- „Mam obowiązek uzyskania zwolnienia. Sam jako premier swojego czasu stawałem przed pytaniem, czy takie zwolnienia udzielić. Nie mogę złożyć przyrzeczenia, że będę mówił wszystko, co wiem. Dokument musi być dostarczony. Albo składam przyrzeczenie z zastrzeżeniem”
- powiedział.
Jarosław Kaczyński złożył więc niepełną przysięgę, rezygnując z zapewnienia, że powie wszystko.
Poseł Marcin Bosacki wniósł o skierowanie do sądu wniosku o ukaranie prezesa PiS za złożenie niepełnej przysięgi. Wniosek poparło sześciu członków, a pięciu zagłosowało przeciw.
