Lider partii rządzącej przestrzega przed tym, co mógłby nieść powrót do władzy Platformy Obywatelskiej z jej liderem Donaldem Tuskiem na czele. Taką ewentualność Jarosław Kaczyński określa wprost jako „koszmar”, a obecne problemy, z którymi zmaga się nasz kraj byłyby przy tym „małą błahostką”. Nie byłoby też „żadnej nadziei na lepsze”.
- „Czas dyskusji o kierunku naszej kampanii się skończył. Teraz czas na wdrażanie tego, co przyjęliśmy” – stwierdza lider partii rządzącej. - „To będzie ciężka batalia i nasze wojsko musi być bitne, dzielne, odważne”.
- „Musi być gotowe nie tylko do działań obronnych, lecz także zaczepnych. Musi zrozumieć, że czasem trzeba też atakować. Musi przyjąć, że naturalna u wielu obawa przed zderzeniem z agresywnym przeciwnikiem musi zostać przełamana” – podkreśla Jarosław Kaczyński.
- „Musi także zaakceptować fakt, że w czasie kampanii obowiązuje szczególna dyscyplina” – stwierdza lider obozu rządzącego.
- „Wszyscy muszą działać w określonych ramach naszego przesłania. Każdy, kto idzie z nami. A będą to ramy bardzo ściśle określone, znacznie ściślej niż w poprzednich kampaniach. Bo stawka jest ogromna, a przeciwnik atakuje bardzo brutalnie. I my musimy na to odpowiedzieć w sposób skuteczny. To jest nasz obowiązek wobec Polski” – wskazuje wicepremier.
Odnosząc się do kampanii prowadzonej przez Donalda Tuska podkreśla, że jest ona bardzo ostra, a ataki są mocne, cyniczne i a oskarżenia pozbawione podstaw. Były premier oskarża Prawo i Sprawiedliwość „o zbrodnie, o mordowanie ludzi, używa bardzo toksycznych epitetów”.
- „Operuje językiem paniki moralnej, językiem, który nie tylko całkowicie fałszywie opisuje naszą rzeczywistość, lecz także ma służyć wielkiej operacji manipulacyjnej” – wyjaśnia Jarosław Kaczyński.
Język, którym posługuje się Tusk jest określony przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości jako „jad”, który lider PO wraz ze swoimi mediami chcą rozlewać po Polsce, aby „przesądził o wyniku wyborów”.
Lider obozu rządzącego zwraca uwagę, że takie działania Tuska są skazane na jego klęskę.
- „My wiemy, jak wygrać w tych nieprzyjemnych, narzuconych nam warunkach” – podkreśla Jarosław Kaczyński.
