Na początku swojej swobodnej wypowiedzi lider Zjednoczonej Prawicy przypomniał o dziennikarzach, którzy rzeczywiście mieli paść ofiarą inwigilacji w czasie rządów PO-PSL. Ocenił też, że praca komisji jest swoistym przedstawieniem, mającym za zadanie odwrócić uwagę społeczeństwa od rzeczywistego łamania prawa oraz niespełniania obietnic przez rządzących.
Przechodząc do samego systemu Pegasus, Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę, że państwo musi dysponować takimi urządzeniami.
- „Poprzednia władza miała takie urządzenie, które mogło działać w sposób o wiele bardziej groźny dla obywateli. Cała sprawa [narracja opozycji do PiS] jest jednym wielkim nadużyciem, jest możliwość sformułowania domniemania, że mamy do czynienia z oddziaływaniem tego, o czym ostatnio wspomniał prezydent RP, potężnego lobby rosyjskiego. Dodam do tego potężne lobby niemieckie, które działa w Polsce. To lobby działa, by polskie państwo osłabiać”
- powiedział.
