"On w oczywisty sposób stoi za tym, że utraciliśmy władzę w województwie podlaskim, w związku z tym musiały zostać wyciągnięte z tego konsekwencje" - powiedział Kaczyński, odnosząc się do zawieszenia Jurgiela.

Decyzja o zawieszeniu europosła PiS zapadła tydzień temu, choć sam zainteresowany twierdzi, że nie otrzymał żadnego oficjalnego pisma w tej sprawie. Krzysztof Jurgiel zapowiedział, że jeśli tylko otrzyma taką informację, zwoła konferencję prasową, by wyjaśnić całą sytuację.

Lider Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że Jurgiel "zemścił się" na partii, ponieważ nie został umieszczony na listach do Parlamentu Europejskiego. "On zresztą mówił, że tego pożałujemy. Można powiedzieć, że dotrzymał słowa, a my wyciągnęliśmy z tego konsekwencje" - podkreślił Kaczyński.

Sprawa zawieszenia Jurgiela wiąże się z niespodziewanym zwrotem politycznym, do jakiego doszło niedawno w województwie podlaskim. Władzę w sejmiku objęła tam Koalicja Obywatelska, po tym jak dwóch radnych PiS - Wiesława Burnos oraz Marek Malinowski - przeszło na stronę opozycji.

Prezes PiS uznał ten fakt za "niedobre wydarzenie", za które musiały być wyciągnięte określone konsekwencje personalne. Jak stwierdził, nie widzi podstaw do podejmowania dalszych kroków dyscyplinarnych wobec Jurgiela, ale podkreślił, że partia musiała zareagować na utratę kontroli nad Podlasiem.