W ostatnich dniach ogromne emocje wywołał raport C40 Cities. To zrzeszająca samorządy organizacja, której celem jest walka ze zmianami klimatycznymi. W przygotowanym dla tej organizacji raporcie wymieniono szokujące zalecenia dot. zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych. Cele minimalne to ograniczenie spożycia mięsa do 16 kg rocznie na osobę i nabiału do 90 kg. Jedna osoba ma mieć możliwość zakupu maksymalnie 8 sztuk ubrań. Do 190 samochodów na tysiąc osób ma zostać ograniczona liczba samochodów posiadanych przez prywatnych właścicieli. Cele ambitne to z kolei całkowity zakaz spożywania mięsa i nabiału, możliwość zakupu trzech ubrań rocznie i odejście od prywatnych samochodów. Do organizacji należy Warszawa, a Rafał Trzaskowski powoływał się na nią m.in. w czasie organizowanego przez siebie Campusu Polska Przyszłości.
- „Razem z C40, z organizacją, która jest najbardziej ambitna, jeżeli chodzi o walkę z ociepleniem klimatycznym, mamy dokładny plan, jak do tego dojść. Jak będziemy rządzić, to będzie szybciej”
- przekonywał prezydent Warszawy.
Przez kilka dni próbował się od tego odciąć i zaatakował mnie za pytania o to. Tymczasem on nie tylko to w pełni popierał, ale także zapowiada, że zakaz jedzenia mięsa i restrykcje konsumpcyjne to będzie program PO. Nie dziwię się, że chowają tem program przez Polakami. pic.twitter.com/1y5qNlVE9Z
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) February 17, 2023
Do propozycji zawartych w raporcie odniósł się lider Zjednoczonej Prawicy Jarosław Kaczyński, który udzielił wywiadu tygodnikowi „Sieci”.
- „Objawia się nam wielkie szaleństwo”
- stwierdził polityk, pytany o działalność C40.
Prezes PiS zapewnił, że jego partia będzie stała na straży „prawa do wyboru stylu życia, sposobu odżywiania się, normalności”.
- „Chcę to mocno podkreślić: my jesteśmy za wolnością, nie chcemy sztucznych ograniczeń w imię jakichś ideologii. Od nas Polacy nigdy nie usłyszą, że mają ograniczyć jedzenie mięsa, picie mleka, że mają obowiązek zmienić samochód na elektryczny albo nosić dwie koszule czy sukienki”
- oświadczył.
Zwrócił przy tym uwagę, że wedle założeń raportu, jedna osoba mogłaby zjeść mniej mięsa w ciągu roku niż w czasie stany wojennego.
- „Na kartkach od Jaruzelskiego było po 2,5 kg na miesiąc, czyli 30 kg rocznie”
- przypomniał.
