Po tych słowach Kaczyński – co w jest pewną tradycją jego wystąpień – posłużył się pewnym żartem. Tym razem nawiązał do mecenasa Romana Giertych, który w mediach społecznościowych dość często jest określany przydomkiem „koń”.

– Ale konie to są bardzo miłe zwierzęta, a ten pan, łagodnie mówiąc, nie jest specjalnie sympatyczny. A przede wszystkim nie ukrywa swojej chęci zemsty na nas – powiedział Kaczyński.