Jak dodał Kaczyński, Tusk miał początkowo zostać zostać szefem Komisji Europejskiej. Jednak elity unijne szybko zorientowały się, że na to stanowisko ówczesny polski premier zwyczajnie się "nie nadaje”.

Prezes PiS użył dobitnych słów, że Tusk chciał być "dużym misiem" i to właśnie stało się powodem tego, że polską politykę podporządkował całkowicie pod wytyczne jakie płynęły Berlina i miały one na celu przede wszystkim dobre relacje z Rosją, a Polska miał się w ten układ wpisywać.

Odpowiedzialnością za podziały i ostre spory, jaki obecnie możemy obserwować na polskiej scenie politycznej Jarosław Kaczyński obarczył w 100 procentach polityków opozycji.

W pewnych sprawach można było być zjednoczonym, nawet z SLD. Oni, można powiedzieć, chcą kopać rowy i jeszcze tam wlewać benzynę i podpalać i atakowali coraz ostrzej. I atakują dzisiaj. Ogłosili się opozycją totalną. To oni są w 100 procentach odpowiedzialni za ten podział – powiedział prezes PiS, dodając że takie działania opozycji można zauważyć nawet w samorządach kierowanych przez polityków PO, gdzie tej polityki być nie powinno, a "działają tak, jakby były przeciwko temu państwu".

Samorządy nie mogą oceniać państwa i swojego stosunku do państwa wedle tego kto tam rządzi. To jest państwo polskie, to są polscy obywatele i mają służyć wszystkim. Mają służyć wszystkim niezależnie od tego jakie mają poglądy polityczne – podkreślił prezes Prawa i Sprawiedliwości.