Kaczyński przypomniał, że za rządów Zjednoczonej Prawicy Polska wyrwała się ze "sfery trzeciego świata" i zaczęła doganiać poziom życia państw Europy Zachodniej. Podkreślił, że to przede wszystkim zasługa wprowadzanych przez rząd PiS tarcz, które chroniły gospodarkę i obywateli przed kryzysami.
– Myśmy w ciągu 8 lat naszych rządów – można powiedzieć i to nie są moje słowa, bo ja tutaj cytuję kogoś – wyciągnęli Polskę ze sfery trzeciego świata do sfery państw cywilizowanych – mówił Kaczyński.
Tymczasem - jak wskazał prezes PiS - powrót Tuska do władzy oznacza koniec tego procesu. "Tarcze budowane za rządów PiS osłaniały Polaków. Dziś tych tarcz już nie ma. Powoduje to wzrost cen energii, wody, ścieków i paliw" - przestrzegał Kaczyński.
W jego ocenie, polityka Tuska "zapowiada nam po prostu biedę", która będzie się przejawiać m.in. brakiem wzrostu stopy życiowej Polaków oraz stagnacją gospodarczą. "Ten proces gonienia, który miał zaspokoić tę uzasadnioną polską ambicję, żeby żyć na poziomie zachodniej Europy, zostanie zatrzymany" – powiedział lider PiS.
Jarosław Kaczyński zwrócił również uwagę na kluczowe wyzwania stojące przed Polską w nadchodzącej kadencji Parlamentu Europejskiego. Ostrzegł, że mogą tam zapaść decyzje skutkujące utratą przez Polskę suwerenności i własnej waluty.
W jego ocenie, aby przeciwstawić się tym zagrożeniom, Polska potrzebuje w PE "ludzi doświadczonych, ludzi, którzy tam byli, którzy wiedzą, jak tam działać, którzy są energiczni, którzy potrafią być czasem twardzi, a nawet bezwzględni". Dlatego Kaczyński wskazał na kandydatów PiS - Adama Bielana i Jacka Kurskiego - jako takich "żołnierzy z wojsk jednorazowego przeznaczenia", którzy mają walczyć o interesy Polski w Brukseli.
Prezes największej partii w Polsce podkreślił też, że najbliższe wybory także mają ogromne znaczenie.
To nie będzie normalna kadencja Parlamentu Europejskiego, to będzie kadencja, w której mają być podjęte decyzje, które nam, Polakom, odbiorą właściwie wszystko. Odbiorą nam suwerenność, odbiorą walutę, która jest gwarancją tego, że nie popadamy w ciężkie kryzysy i tego, że możemy naszą gospodarkę w dobrym tempie rozwijać. Odbiorą nam decyzje choćby w takich sprawach jak obrona granic
— stwierdził Jarosław Kaczyński.
Podsumowując, prezes PiS przedstawił wizję powrotu Tuska do władzy jako "jedno wielkie oszustwo", które miałoby doprowadzić Polskę do biedy, stagnacji gospodarczej i utraty suwerenności. W jego ocenie, jedyną drogą do uniknięcia tych zagrożeń jest powrót do rządzenia krajem Prawa i Sprawiedliwości.
