W czasie wojewódzkiej konwencji PiS w Krakowie lider Zjednoczonej Prawicy przypomniał o znaczeniu niedzielnych wyborów, od których zależy przyszłość niepodległej Polski.

- „Chodzi o to, żeby decyzje co do Polaków były podejmowane w Polsce, nie w Brukseli, nie w Berlinie”

- powiedział.

Polityk podkreślił, że stawką tych wyborów jest „nasza niepodległość”, a obecnie „została na to podniesiona ręka”.

- „Te projekty, które są dzisiaj prezentowane w Parlamencie Europejskim, generalnie w Unii Europejskiej, są projektami, które w gruncie rzeczy, gdyby je wprowadzono w życie, zlikwidowałyby polską niepodległość. Polskie władze nie miałyby w polskich sprawach nic do powiedzenia, wybory byłyby czystym rytuałem bez znaczenia”

- stwierdził.

Zapewnił, że Prawo i Sprawiedliwość jest jedyną w Polsce siłą, która realizację tych projektów powstrzyma.

Jarosław Kaczyński mówił też o finansach państwa. Wskazał, że nie można pozwolić na okradanie państwa przez „mafie vatowskie i inne mafie”.

- „Polska była rabowana i będzie rabowana, jeśli tamci zwyciężą, bo to nawet nie jest kwestia ich woli, to jest kwestia ich powiązań, ich sposobu myślenia, ich różnego rodzaju uzależnień”

- przestrzegł.

Wicepremier mówił również o kwestiach bezpieczeństwa podkreślając, że rząd Zjednoczonej Prawicy buduje silną armię kierując się zasadą, wedle której trzeba być silnym, aby nie zostać napadniętym. Poruszył także kwestię nielegalnej migracji.

- „Bezpieczeństwo ma także aspekty wewnętrzne: to jest kwestia naszego spokoju na ulicach, w parkach, po prostu w codziennym życiu. Ten spokój w wysokim stopniu został zapewniony. Czy on będzie zapewniony, jeżeli przyjmiemy tutaj nielegalnych imigrantów? Jest jedna siła polityczna, która mówi tutaj twardo nie. To my”

- oświadczył.