Lider Zjednoczonej Prawicy przemawiał w czasie przemarszu uczestników Protestu Wolnych Polaków przed Kancelarię Premiera.

- „Bądźmy razem. I dzisiaj i na każde wezwanie, bo pewnie będzie ich wiele. Walka o zwycięstwo będzie trudna, ale musimy zwyciężyć w tej sprawie, dla której się zebraliśmy – w sprawie wolności dwóch naszych kolegów – Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika”

- mówił.

Polityk prosił o wsparcie osadzonych w zakładach karnych parlamentarzystów.

- „Ci, którzy jadą w stronę Radomia, do Radomia, nawet daleko za Radom i ci, którzy będą jechać przez Ostrołękę. Bardzo prosimy, niech zatrzymają się przed tymi więzieniami, które tam są. Trzeba tam bardzo głośno, zdecydowanie wykrzyczeć: uwolnicie ich; jesteśmy z wami i zwyciężymy

- apelował.

Jarosław Kaczyński wzywał przy tym do obrony najważniejszych wartości, wskazując na zagrożenie wolności, demokracji, suwerenności i istnienia państwa. Zwrócił się również do premiera Donalda Tuska.

- „Ten moment aresztowania jest symboliczny. I mam nadzieję, że ten moment uwolnienia jest nieodległy i on też będzie symboliczny. Panie Tusk, panu się tak łatwo nie uda”

- powiedział.

Dziękując za udział w manifestacji podkreślał, że „walka nie będzie łatwa”.

- „Dziękuję i proszę byście pamiętali, że ta walka nie będzie łatwa i że będzie trzeba jeszcze nie raz tutaj być, a może gdzie indziej, w innych miejscach Polski; że trzeba się będzie zmobilizować na te najbliższe wybory samorządowe i wybory europejskie; że będziemy musieli wybrać naszego prezydenta”

- mówił na zakończenie dzisiejszego protestu.