Prezes PiS odniósł się do dyskusji w Parlamencie Europejskim na temat paktu migracyjnego zakładającego przymusową relokację migrantów.
- „Nam pozostaje tylko jedno - oczywiście mówić <<nie>>, ale mówić to nie tylko ustami premiera, prezydenta czy innych przedstawicieli władzy. To <<nie>> musi powiedzieć naród polski w referendum. (…) Możemy przez to referendum tę niebezpieczną sytuację zmienić”
- powiedział wicepremier.
Przywołał wystąpienie lidera EPL Manfreda Webera, który stwierdził, że w Niemczech brakuje mieszkań dla imigrantów.
- „Gdzie trzeba szukać tych mieszkań? w Polsce, kosztem naszych obywateli? Bo tak to zabrzmiało”
- zauważył.
Zaznaczył, że przymusowa relokacja może radykalnie zmienić sytuację w naszym kraju.
- „To zupełnie zmieni sytuację, bo oni w wielkiej części, nie przyjeżdżają pracować. Są wśród nich ludzie bardzo różni, także bardzo niebezpieczni dla otoczenia - począwszy od terrorystów a skończywszy na zwykłych bandytach czy awanturnikach, gwałcicielach - tych, którzy zakłócają bezpieczeństwo, zakłócają spokój”
- stwierdził wskazując, że widać to w państwach UE.
