Aktywista Zbigniew Komosa, który złożył ten wieniec pod pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, twierdzi, że został dwukrotnie uderzony przez Kaczyńskiego. Ponadto, Czerwińska i Suski mieli odpowiadać za kradzież obraźliwej tablicy przymocowanej do wieńca, która zawierała napis, oskarżający prezydenta Lecha Kaczyńskiego o odpowiedzialność za katastrofę.

W głosowaniu nad uchwałą immunitetu, za uchwałą głosowało 177 posłów, natomiast 268 posłów było przeciw. Ta sama większość głosów zadecydowała o braku uchwały immunitetu wobec posłów Czerwińskiej i Suskiego.

Wniosek o uchwałę immunitetu posłów PiS złożył Komendant Główny Policji, oskarżając ich o wykroczenia, które mogłyby skutkować nałożeniem mandatów. Chodziło o zniszczenie wieńca i przymocowanego do niego obraźliwego napisu, który, zdaniem wielu polityków PiS, szkalował pamięć o prezydencie Lechu Kaczyńskim. „Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który, ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczywajcie w pokoju. Naród Polski” – głosił napis.

Michał Karnowski, komentując sytuację, podkreślił, że „prześladowania ludzi, którzy podjęli trud wyjaśnienia tragedii smoleńskiej, a także powrót przemysłu pogardy wobec ofiar, stanowią smutny obraz obecnej władzy”. W kontekście działań rządu, Karnowski wskazał na szereg niepokojących zjawisk: „Od roku 13 grudnia ubiegłego roku nie ma dnia, by wolny, dumny obywatel nie musiał się wstydzić za obecne władze. To, co obecnie dzieje się w Polsce, to przykład dewastowania konstytucji, niszczenia suwerenności i podważania fundamentów demokracji”.

Karnowski zwrócił uwagę, że obecne władze próbują „szargać każdą świętość i podeptać każde uczucie” w imię politycznych korzyści, jednocześnie podkreślając, że takie działania są oburzające: „To powiedzenie przez władzę, że jest tak silna, że może szargać każdą świętość, to absolutna niegodziwość”. Podkreślił także, że „takie podłości wolna Polska widziała dotąd zaledwie kilka, a to jest jedną z największych”.

Prezes Jarosław Kaczyński, jak i pozostali posłowie, stanęli w obronie godności nie tylko śp. Lecha Kaczyńskiego, ale całego narodu. Karnowski wyraził także wdzięczność za ich działania: „Dziękuję prezesowi Kaczyńskiemu i wszystkim, którzy stanęli w obronie godności narodu. Liczę, że podobne kroki podejmą także inni”.

Dla wielu polityków opozycji decyzja Sejmu jest symbolem, że obecna władza nie tylko ignoruje społeczne poczucie sprawiedliwości, ale również stara się legitymizować i promować manipulacje wokół tragedii smoleńskiej. Jak zauważył Karnowski, „w sprawie tej wagi nie można mówić o żadnym usprawiedliwieniu dla rządu, który przez lata inwestował w kłamstwa i dziś nie potrafi stawić czoła prawdzie”.