Jak przekonywał Glapiński, według szacunków NBP czynniki wewnętrzne to nie więcej niż 1/4 inflacji, a w 75 proc. inflacja ma charakter zewnętrzny, gdyż globalna inflacja wzrosła do poziomów nienotowanych od dekad we wszystkich ważnych krajach.
„W Polsce recesji się nie spodziewam, możliwa będzie recesja techniczna, przez dwa kwartały PKB może mieć ujemny wzrost, ale to jeszcze nie jest recesja” – stwierdził prezes NBP.
Adam Glapiński przewiduje, że w 2024 roku powinien czekać nas powrót do „górnej granicy celu inflacyjnego”.
Prezes NBP zapowiedział też, że jeśli inflacja będzie rosła, to stopy procentowe nadal będą podwyższane. „Zawsze podwyższanie stóp procentowych w strefie euro i podwyższanie wartości euro oznacza obniżenie wartości złotego, jeśli wszystkie inne czynniki są bez zmiany” – zastrzegł Glapiński.
Jego zdaniem szczyt inflacji wystąpi najprawdopodobniej w wakacje, a „potem będziemy powoli schodzić w dół”.
Adam Glapiński ujawnił również, że istnieje „ogromna presja ze strony jednego z naszych sąsiadów, żeby wprowadzić w Polsce euro” oraz żeby Polska „uczestniczyła w budowie tzw. państwa europejskiego”.
Glapiński odpowiedział też liderom Platformy Obywatelskiej – Donaldowi Tuskowi oraz Tomaszowi Siemoniakowi, którzy „byli uprzejmi powiedzieć, że po wyborach, jeżeli je wygrają, następnego dnia wyprowadzą prezesa NBP z siedziby”. Prezes NBP zacytował słowa Siemoniaka, który powiedział: „Przyjdą silni ludzie i wyprowadzą prezesa”.
„Informuję, że departament prawny NBP przygotowuje w tej sprawie odpowiednie pisma do odpowiednich organów wymiarów sprawiedliwości, by pociągnąć do odpowiedzialności pana Siemoniaka. Wchodzi w grę groźba karalna i zamach na niezależność i suwerenność NBP” – oznajmił Adam Glapiński.
Prezes NBP zarzucił też „wierutne kłamstwo” przewodniczącemu PO. „Donald Tusk łże. Nie było żadnych ekspertyz sporządzonych w Kancelarii” – oświadczył Glapiński.
„Tacy ludzie powinni być wykluczeni z życia publicznego raz na zawsze” – powiedział o Tusku i Siemoniaku prezes Glapiński.
