Celem wizyty premiera, poza okazaniem solidarności z walczącą już rok Ukrainą, jest przekazanie informacji po zakończonej wizycie prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena w Polsce, w tym podjętych w Warszawie ustaleniach związanych ze spotkaniem Bidena z Zełenskim. Sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski przekazał, że Morawiecki prawdopodobnie weźmie też udział w posiedzeniu Rady Najwyższej Ukrainy.

- „Rok po rozpoczęciu rosyjskich działań wojennych premier @MorawieckiM udał się do Kijowa żeby dać jasny i wymierny sygnał dalszego wsparcia w obronie Ukrainy przed Rosją.

Tuż po wybuchu wojny, 15 marca, byliśmy w Kijowie żeby zagwarantować, że Ukraina nie zostanie sama”

- napisał na Twitterze rzecznik rządu Piotr Müller.

Pierwszy raz po wybuchu wojny premier Morawiecki udał się do Kijowa już 15 marca ub. roku, wspólnie z liderem Zjednoczonej Prawicy Jarosławem Kaczyńskim, premierem Czech Petrem Fialą oraz premierem Słowenii Janezem Janšą. Byli to pierwsi zachodni przywódcy, którzy odwiedzili ogarnięty wojną kraj.