W porannym programie „Washington Post Live” David Ignatius pytał szefa polskiego rządu o możliwość użycia przez Rosję broni jądrowej w wojnie na Ukrainie.

- „Nie wykluczyłbym takiej opcji, ponieważ Rosja jest teraz w położeniu, w którym nigdy nie spodziewała się znaleźć i prawdopodobnie będzie eskalować sytuację na Ukrainie”

- stwierdził Mateusz Morawiecki.

Premier zauważył również, iż „jasne jest, że Kreml nie postrzega Ukrainy jako jedynego pola bitwy”. Polem bitwy, wskazał, jest również cyberprzestrzeń, gospodarka i propaganda.

Amerykański publicysta pytał premiera Morawieckiego również o postawę Niemiec wobec wojny na Ukrainie. Szef polskiego rządu wyraził nadzieję, że „Niemcy wyciągnęły wnioski z tej lekcji, bo skutki są dla nich dość surowe”. Wskazał w tym kontekście na najwyższą w Niemczech od 1951 roku inflację oraz groźbę głębokiej recesji.