Swoją decyzją MKOl przywrócił wczoraj możliwość startów białoruskich i rosyjskich sportowców w sportach indywidualnych. Warunkiem jest występowanie pod neutralną flagą i nie wspieranie aktywnie wojny na Ukrainie. Sportowcy ci nie mogą także być związani z wojskiem czy klubami wojskowymi.

Nie poznaliśmy jeszcze decyzji co do możliwości udziału w igrzyskach, można się jednak spodziewać, że sytuacja będzie podobna. Premier Morawiecki odniósł się do działań MKOl na Twitterze:

Decyzja MKOl o przywróceniu rosyjskich sportowców do rywalizacji to skandal i zdrada prawdziwego ducha sportu”.

Dodał, że polecił ministrowi sportu Kamilowi Bortniczukowi aby przekazał MKOL stanowczy sprzeciw Polski. Dalej podkreślił:

Zrobimy co w naszej mocy, żeby sport pozostał wolny od rosyjskich wpływów”.

Decyzję skomentował również ambasador Ukrainy w Polsce. Wasyl Zwarycz wprost mówił o „haniebnej” decyzji MKOl. Podkreślał, że na owej „neutralnej” fladze widać „krew ukraińskich sportowców, w tym dzieci, zabitych przez Rosję przy współudziale Białorusi”.